Nie marnuj czasu

Nie marnuj czasu

Chyba każdy z nas boryka się z brakiem czasu, chcielibyśmy więcej czytać, ćwiczyć, działać, realizować swoje pasje, ale ciągle nie mamy kiedy! Nie możemy wygospodarować tych dwóch godzin w ciągu dnia. A kiedy podtrzymywać kontakty ze znajomymi, te prawdziwe, a nie wirtualne? Owszem, w pewnym wieku mamy dużo obowiązków w pracy, rodzinnych, w organizacjach… Ale zadajmy sobie pytanie – czy nasz brak czasu rzeczywiście wynika z ilości obowiązków, czy raczej z jego marnotrawienia? 

Dlaczego marnujemy tak dużo czasu? Kazik śpiewał “nie mam na nic czasu bo oglądam seriale”, wybitny artysta często trafnie diagnozuje różne problemy w swoich utworach. Żyjemy w epoce, w której złodziei czasu jest aż nadto – facebook, youtube, instagram, gry komputerowe, seriale… To wszystko jest pod ręką, minęły czasy, kiedy w domu był jeden telewizor, jeden komputer… Dzisiaj każdy ma nieograniczony dostęp do Internetu w smartfonie.

Pokusa sprawdzenia czegoś w Internecie, tylko na chwilę, jest bardzo silna, bezwiednie sięgamy po telefon, albo klikamy w laptopie i nawet nie wiemy kiedy minęły dwie godziny. Dlaczego tak popularne są portale plotkarskie, seriale paradokumentalne i tym podobny ściek? Bo ludzie uwielbiają marnować przy nich czas.

Często ciężko nam narzucić sobie granicę – oglądamy te filmy i seriale, które wcześniej założyliśmy, że obejrzymy, i tylko jeden odcinek dziennie. Sprawdzimy co potrzebujemy na facebooku, albo posiedzimy pół godziny i koniec. Kiedy zamierzamy się uczyć, albo pracować, to NIE WŁĄCZAMY facebooka, kwejka, ani netflixa. Pod żadnym pozorem. Gdybyśmy trzymali się takich reguł zdecydowanie lepiej wykorzystywalibyśmy nasz czas i przestałoby go nam brakować.

Innym powszechnym sposobem marnowania czasu jest wylegiwanie się w łóżku, zamiast z niego wstać zaraz po przebudzeniu, szczególnie w dni wolne, kiedy możemy dłużej pospać. Ostatecznie wstajemy po południu – dzień, który mogliśmy przeznaczyć na trening, lekturę czy działalność zmarnowaliśmy.

Pandemia koronawirusa sprawiła, że marnujemy jeszcze więcej czasu, który częściej spędzamy w domach. Nauka odbywa się zdalnie, bardzo wiele osób w ten sposób pracuje. Nieczynne są siłownie, ciężko pójść na boisko, wszystko jest pozamykane. Dodatkowo wiele osób trafia na kwarantannę. W takich warunkach jeszcze więcej czasu spędzamy gapiąc się bezmyślnie w ekran monitora, zamiast zająć się czymś pożytecznym.

Wypoczynek jest potrzebny, tylko warto go odróżniać od nic nie robienia. Czytanie książek, wycieczka w góry czy trening pompek także są formą wypoczynku, odskocznią od codziennych obowiązków, będąc jednocześnie czymś pożytecznym. Ostatnio ponownie odkryłem szachy, w które nie grałem już ponad dwa lata, “nie miałem czasu”, trochę brakowało motywacji, żeby znowu usiąść do szachownicy. Gra królów pozwala odpocząć i spędzić przyjemnie czas, jednocześnie ucząc koncentracji, kreatywnego myślenia, czy zwracania uwagi na szczegóły.

Potrafimy marnować czas na oglądanie durnych seriali i programów telewizyjnych, przeglądanie fejsa, instagrama, gry komputerowe, czytanie głupot w Internecie i przeglądanie memów.  Potem się okazuje, że nie mamy kiedy zrobić treningu, na półce leży dziesięć książek, które mieliśmy w planach przeczytać dwa lata temu. Mieliśmy zacząć chodzić na ściankę wspinaczkową, biegać dwa razy w tygodniu… Ale brakuje nam czasu. Szczytem wszystkiego jest kiedy “katolik” mówi, że nie ma czasu na modlitwę, czy niedzielną Mszę.

Marnowania czasu nie wyeliminujemy nigdy, zawsze pewną jego część będziemy spędzać bezczynnie, czy zajmując się całkowicie zbędnymi pierdołami. Tak zwane odmóżdżenie, nie robienie niczego, jest nam czasem potrzebne dla zachowania higieny psychicznej. Ale niech to będzie rzadkie, kiedy naprawdę nie mamy siły na nic innego, tymczasem dla wielu młodych ludzi, wychowanych w dobie smartfonów i mediów społecznościowych, marnowanie czasu stało się wręcz stylem życia.

Media społecznościowe być pożytecznym narzędziem do komunikacji, zdobywania informacji na interesujące nas tematy czy szerzenia Idei. Dobry film również może stanowić spotkanie z kulturą i wartościową rozrywkę. Również w graniu na konsoli nie ma nic złego. Problem zaczyna się kiedy zabierają nam zbyt dużo czasu, którego brakuje nam na rzeczy ważne. Jeżeli ktoś spędza na facebooku po kilka godzin dziennie, bezmyślnie go przeglądając, nie może wytrzymać bez spojrzenia na telefon, czy zarywa noce na graniu, zaniedbując przy tym pracę, rodzinę czy szkołę, to znaczy, że ma naprawdę poważny problem. Dzisiaj widzimy, że smartfony, gry i media społecznościowe potrafią być bardzo uzależniające. 

Jestem mistrzem w marnowaniu czasu – kiedy mam napisać tekst, zajmuję się absolutnie wszystkim poza pisaniem – przeglądam facebooka, czytam całkowicie zbędne rzeczy w internecie, oglądam filmy… Dobrze, że nigdy nie używałem instagrama… Potem okazuje się, że jest już trzecia w nocy, siedzę od osiemnastej, a napisałem ledwie dwie linijki. Redaktor naczelny co miesiąc musi się dopytywać o teksty, które powinien dawno dostać. Czy taka postawa jest postawą dojrzałego człowieka, ideowego nacjonalisty? Nie. Tak samo marnowałem czas kilka lat temu, kiedy wszystko było ważniejsze od nauki na studia. Później owocowało to zaległościami na Politechnice i wiecznymi problemami.

Zdanie sobie sprawy z problemu jest pierwszym krokiem do poradzenia sobie z nim. Marnowanie czasu jest w sumie dość przyjemne, bo niczego od nas nie wymaga, tak jak bałagan robi się sam, tak i czas marnuje się sam. Nawet nie zauważamy kiedy. Trudniej jest przestać marnować czas niż rzucić alkohol i papierosy (nie mówię tu o poważnym uzależnieniu). Pierwszy sukces – wyrzuciłem facebooka z telefonu. 

Pisząc ten tekst chciałem skłonić Czytelników do przeprowadzenia rachunku sumienia – na ile rzeczywiście jesteśmy zajęci, a ile czasu marnujemy, wyrzucamy na śmietnik. Co chcieliśmy zrobić, ale brakowało nam czasu? Nauczyć się hiszpańskiego? Programowania? Przygotować do maratonu? Przeczytać tych dwadzieścia książek od dawna zalegających na półce, czekających, kiedy znajdziemy na nie czas? Ile czasu zmarnowaliśmy na przeglądanie fejsbuka, memów czy gry na konsoli? Wielokrotnie pisaliśmy na łamach Szturmu o czynnikach niszczących współczesnego człowieka – hedonizmie, konsumpcjonizmie, używkach, degrengoladzie moralnej… Rzeczach, które widać, rzucają się w oczy. Marnotrawienie czasu, spędzanie całych dni nie robiąc nic konkretnego, jest równie szkodliwe, tym bardziej, że z reguły nie zdajemy sobie z niego sprawy. 

Żyjemy w kulturze marnowania czasu, nie robienia niczego konkretnego.  Za kilka lat gabinety psychologów i psychoterapeutów zapełnią się osobami, które swoją młodość przesiadziały na facebooku czy instagramie, nie robiąc w życiu nic poza oglądaniem seriali na netflixie i śledzeniem plotek o celebrytach. Pewien wpływ na ten stan rzeczy ma coraz mniejsza ilość obowiązków młodych ludzi – dzisiaj już nie trzeba pracować przy domu/gospodarstwie, do wszystkiego wzywa się fachowców, a w codziennych czynnościach wyręczają nas takie urządzenia jak zmywarka. Człowiek XXI wieku ma coraz więcej wolnego czasu, przez co coraz więcej go marnuje i pozostaje mu tylko powtórzyć za Kazikiem “nie mam na nic czasu bo oglądam seriale”.

Maksymilian Ratajski

Miesięcznik Szturm

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *