Blog2

Feliks Koneczny: Mieszanki

Każda cywilizacja, póki jest żywotną, dąży do ekspansji, toteż gdziekolwiek zetkną się z sobą dwie cywilizacje żywotne, walczyć z sobą muszą. Wszelka cywilizacja żywotna, nie obumierająca, jest zaczepna. Walka trwa, póki jedna z walczących cywilizacji nie zostanie unicestwiona. Jeżeli cywilizacje mieszczą się obok siebie w obojętnym spokoju, widocznie obie pozbawione są sił żywotnych. Wypadek taki kończy się często kompromisem w jakiejś mieszance mechanicznej, w której nastaje obopólna stagnacja, a z niej wytworzy się z czasem…

Dalej

Roman Dmowski: Półpolacy

Ostatni rok sprawy ruskiej w Galicji ogromnie się przyczynił do uwydatnienia w całej Polsce rozłamu opinii, występującego od szeregu lat coraz wyraźniej i będącego jednym z najważniejszych, najdonioślejszym może w skutkach zjawiskiem naszego życia. Kwestia ruska stała się niejako kamieniem probierczym poczucia solidarności narodowej w naszym społeczeństwie. Dopóki stanowisko narodowe naszej opinii wyrażało się w stosunku do ucisku rosyjskiego lub niemieckiego, do ucisku państwowego, na który tradycja zostawiła nam szablonowy pogląd, potępiający ucisk ten wszędzie,…

Dalej

Wojciech Wasiutyński: Społeczeństwo na glinianych nogach

Co jakiś czas ktoś w jakiemś piśmie podaje jakieś dane statystyczne. Zamieszcza się je w postaci małej jednoszpaltowej wzmianki, mało kto je przeczyta, a kto je przeczyta, i ten wkrótce zapomina. W ostatnim tygodniu ukazało się jednak kilka takich wzmianek, które razem zestawione i opatrzone komentarzem, może niejednemu trochę rozświetlą pojęcia o położeniu naszego narodu w obecnej chwili. Najpierw ktoś obliczył, że w Polsce około miljona ludzi żyje z pieniędzy otrzymywanych z kas państwowych i…

Dalej

Adam Doboszyński: Imperium czy Wielka Polska?

Kilka miesięcy temu ukazała się broszura p.t. “Polska idea imperialna”. Wydał ją zespół młodych (a raczej już średniowiecznych) konserwatystów, grupujących się dookoła znanego tygodnika “Polityka”, dawnego “Buntu Młodych”. Jest to próba sformułowania programu, który by pomógł wyprowadzić Polskę z obecnego impasu. Próba niewątpliwie ciekawa, bo podjęta przez ludzi inteligentnych i pełnych temperamentu. Chybiona, bo program ten montowano według starej i zawsze zawodnej recepty, polegającej na tym, że człowiek czy grupa ludzi, wychwytuje z programów innych…

Dalej

Jan Ludwik Popławski: Szkodliwe mrzonki

Stanowisko nasze w sprawie tzw. wzajemności, czyli innymi słowy – solidarności słowiańskiej – zaznaczyliśmy niejednokrotnie i określali wyraźnie. Braterstwo słowiańskie, o którem się tyle mówi i pisze, nie ma właściwie podstawy realnej, chociażby nawet ją miało, nie mogłoby być czynnikiem politycznym. Ani wspólność pochodzenia, ani podobieństwo języków, ani wątpliwa łączność kulturalna nie wystarczają. Solidarność polityczna musi opierać się jedynie na solidarności dążeń i interesów. Wzajemność słowiańska jest faktem literacko-filologicznym, nie zaś politycznym. Stworzyli ją poeci…

Dalej

Marian Reutt: Nacjonalizm przeciwko indywidualizmowi

Indywidualizm polski jest przysłowiowy. Mówi się z pewną nutą rzewnego sentymentu o tej rzekomej niezależności psychiki polskiej, o bogactwie duchowym jednostki, zapatrzonej w „tajemnicze głębie własnej jaźni”, o zdolnościach twórczych, wynikających rzekomo z wolności duchowej człowieka. Kordianizm, niezdolność do czynu, zamiłowanie do słowa, niezaradność i niedołęstwo — oto cechy tych naszych indywidualistów, nieznoszących więzów grupowych i dyscypliny. W większości wypadków ten indywidualizm polski wypływa po prostu z niedołęstwa. Jednostka boi się pracy w grupie, bo…

Dalej

Witold Rościszewski: Kwestia żydowska

Nie ma w Polsce zagadnienia o którym mówiłoby się więcej i głośniej, jak o kwestii żydowskiej. Nie chodzi tu już o nas Polaków. Żydzi krzyczą na całe gardło o wyrządzanej im krzywdzie, o ich prawach do zamieszkiwania w Polsce itp. W dyskusji, żydzi i ich sojusznicy używają często jednego argumentu. Według ich zdania „kwestia żydowska” nie jest wyrazem istotnego interesu Narodu Polskiego, jest to raczej chwyt taktyczny, propagandowy konik, na którym narodowcy chcą dojechać do…

Dalej

Roman Rybarski: O pojmowaniu idei narodowej

1. WIARA W NARÓD Postulatem idei narodowej jest wiara w naród, w jego wartości, w jego moc twórczą. Nie można być nacjonalistą, gdy się w swój naród nie wierzy. Nie dokona się niczego wielkiego, jeżeli najsłusz­niejsze nawet hasła i plany nie uruchamiają sił narodu, nie budzą ich i nie mnożą. Kiedyś, gdy świadomość narodowa była słaba, gdy była udziałem nielicznych jednostek lub ciasnej ich grupy, można było prowadzić politykę nie oglądając się na to, jak…

Dalej

Wojciech Kwasieborski: O naczelny ideał nacjonalizmu polskiego

Atmosfera współczesnego życia politycznego w Polsce nie sprzy­ja zastanowieniu się nad sprawami, które nie mają bezpośrednie­go związku z chwilą bieżącą, z doraźną walką polityczną. Ruch Narodowo-Radykalny zmaga się dzisiaj z przeszkodami, które stoją na drodze do jego celów, i pokonywanie tych przeszkód, za­łatwianie spraw aktualnych, ustalanie taktyki politycznej, pochła­nia prawie całkowicie nie tylko praktycznego realizatora, ale i publicystę. Trzeba dziś stać w nurcie bieżącego życia, patrzeć w przyszłość i ku tej przyszłości życie kierować. Naprawdę…

Dalej

Bolesław Piasecki: Walka na dwóch frontach

Bezpośredni wróg Rzucona i urzeczywistniana przez nas idea dokonania Przełomu Narodowego w Polsce zmobilizowała wrogie siły do najbardziej wytężonej akcji. Zrozumiałe i proste jest tutaj działanie masonerii, żydów, komunistów, obcych agentur, ze wszystkimi przydomkami. Jest to przeciwnik, który współistnieć z ideą Narodowo-Radykalną nie może, przeciwnik, do którego nasz stosunek wyczerpuje się całkowicie w bezwzględnej woli zniszczenia. Jest jednak rzeczą wyraźną, iż fołksfront1 i obce agentury są tylko wycinkiem źródła siły walki z ideą Narodowo-Radykalną. Nasza myśl…

Dalej

Gdzie byliście

Nad granicą polsko-białoruską od kilku dni trwa kolejna, dość niespodziewana, odsłona imigracyjnej tragifarsy, nazywanej dla niepoznaki „imigracyjnym kryzysem”. Oto starzejący się i powoli tracący władzę dyktator Łukaszenka uznał, że świetną opcją na odzyskanie manewrowości w relacjach międzynarodowych będzie podsycenie problemu imigracyjnego, poprzez celowe nasyłanie zorganizowanych grup imigrantów, wcześniej dobrze przygotowanych przez białoruskie służby. Oczywiście białoruscy pogranicznicy uczestniczą w procederze, stąd najpierw na Litwie i Łotwie sytuacja się zaogniła i wprowadzono tam stan wyjątkowy, teraz zaś…

Dalej

Stanisław Piasecki: Chłopy idą

Cywilizacja nie rodzi się z dnia na dzień ani powstać może ni stąd ni zowąd – nie ukręcisz bicza z piasku. Cywilizacja tworzy się pospólnie, społecznie, z pokolenia na pokolenie, długą i mozolną uprawą. Jej warunkiem nieodzownym jest osiadłość tych, co ją tworzą. Cywilizacje koczownicze, cygańskie, są kalekie lub karłowate. Brak im trwałości uprawy na tej samej glebie, w ciągłem przeszczepianiu i przeflancowywaniu cherlają, wątleją, marnieją, jak rośliny doniczkowe. Nie czerpią soków z ziemi. Kryzys…

Dalej

Kościół, naród, sanacja

          Polski przedwojenny nacjonalizm cierpiał na pewną przypadłość – poniekąd „dobrze” o nim świadczącą, ponieważ jest ona jedną z głównych wad narodowych Polaków – przypadłością tą było malkontenctwo. Stopniowo odrzucając przyjęty z dobrodziejstwem inwentarza, tj. całokształtem dorobku filozoficznego pozytywizmu, demoliberalizm, zaczął skłaniać się ku państwu autorytarnemu i wodzowskiemu, z czym wiążą się dwa problemy. Po pierwsze, nie potrafił tego wodza wyłonić, po drugie, nie chciał, lub nie umiał dostrzec, że Państwo ma już wodza w…

Dalej

Jan Korolec: Szukanie własnych dróg

Do niedawna społeczeństwa europejskie były zachwycone same sobą. Parlamentaryzm uchodził za najdoskonalszy ustrój polityczny, kapitalizm za zaszczyt postępu w dziedzinie ustroju gospodarczego; modlono się, jak do nowych świętych, do urządzeń i udoskonaleń technicznych. Minęło niewiele lat, a jakże się zmieniły nastroje społeczeństwa! Niedawny cielęcy zachwyt przeszedł w głębokie niezadowolenie z tego, co jest. Zaśniedziali obrońcy stanu dzisiejszego pochowali się po kątach i tylko nieśmiało szepczą swe mowy obrończe. Opinia publiczna potępiła to co niedawno uwielbiała…

Dalej

Tadeusz Gluziński: Przesadny nacjonalizm

Prasa żydowska i socjalistyczna od jakiegoś czasu chwyta się sposobów iście niespodzianych. W walce z „faszyzmem”, którą to nazwą żydzi obdarzyli wszelki nacjonalizm, bez względu na jego zasady i przejawy, w zwalczaniu wszystkiego, co żydom i marksizmowi zagraża, posługują się coraz chętniej argumentami zaczerpniętymi z oświadczeń papieskich i oświadczeń dostojników Kościoła. Jak wiadomo, w narodowym socjalizmie niemieckim biorą górę dzisiaj czynniki zdecydowane na walkę nie tylko z Watykanem jako instytucją ziemską ale z religią Chrystusową…

Dalej

Izabella Lutosławska-Wolikowska: Roman Dmowski (2) Schwytane wspomnienia

Pan Roman *) był bardzo łatwy we współżyciu. Pogodny, równego usposobienia, z niebywałym zupełnie poczuciem humoru. Nie posiadał ani źdźbła owej nerwowej nastrojowości, typowej – niestety – u polskich mężczyzn. Równowaga jego niezachwiana i pogoda była tym bardziej godna podziwu i zastanawiająca, że przy jego właściwościach telepatycznych – mogłaby być zaburzona. Stwierdzaliśmy często, że przepowiednie jego, nawet w drobnych sprawach, sprawdzały się. Kiedyś od samego rana ciągle wspominał, że mu jest konieczna do pracy jakaś książka i…

Dalej

Bohaterzy a podpalacze

Na łamach, wszystkich pism toczy się i zapewne długo będzie się jeszcze toczyła dyskusja na temat celowości powstania warszawskiego. Sprawa ta szeroko została omówiona w szeregu pism prowincjonalnych Obozu Narodowego; stanowisko ich redakcja „Szańca” uważa za słuszne i dlatego ograniczymy się w numerze niniejszym jedynie do ogólnikowego omówienia tego zagadnienia. Zmora przedwczesnego powstania trapiła nie tylko Obóz Narodowy, lecz wybitnych działaczy polskich na emigracji. Wymienimy chociażby śp. gen. Sikorskiego i premiera Mikołajczyka, którzy wielokrotnie ostrzegali…

Dalej

Maria Rzętkowska: Czy chcecie walki z żydami?

Każdy normalny Polak jest antysemitą, a polityk, który chce zyskać dziś w Polsce popularność, musi (często wbrew swym przekonaniom) wspomnieć w swym programie o rozwiązaniu sprawy żydowskiej. Mimo to jednak kwestia rozwiązania zagadnienia żydowskiego pod względem oficjalno-prawnym stoi w miejscu, niewidzialne nici polityki i organizacji żydowskiej zbyt mocno wiążą ręce rządzących polityków. Polska przedwojenna nie miała programu rozwiązania sprawy żydowskiej, najbardziej nawet narodowe ośrodki nie myślały realnie o usunięciu żydów z przyszłego państwa. Ten liberalizm…

Dalej

Cóż wspólnego Atenom i Jerozolimie?

Jako nacjonaliści często odwołujemy się do zasad cywilizacji łacińskiej. Trzema elementami konstytutywnymi tej cywilizacji, które są powszechnie uznawane, to chrześcijaństwo, grecka filozofia oraz prawo rzymskie. Książka „Sokrates i inni święci” Dariusza Karłowicza — filozofa i redaktora naczelnego „Teologii Politycznej” — jest ciekawym przyczynkiem do dyskusji o tym, co łączy chrześcijaństwo, czyli Boże Objawienie, oraz filozofię grecką, która była pogańska. Jak się kształtowały ich relacje na początku religii Chrystusowej, kiedy to sami chrześcijanie byli prześladowani i…

Dalej