Roman Dmowski: Oszczędność sił i ekspansja

Stara i oklepana prawda, że bezczynność jest głównym źródłem demoralizacji, stosuje się nie tylko do ludzi pojedynczych, ale i do narodów. W pospolitym znaczeniu mówi ona, iż życie czynne jest najlepszym zabezpieczeniem zdrowia duchowego, głębsze jednak wejrzenie w rzecz każe ją jeszcze uzupełnić: zdrowie duchowe człowieka wymaga zakresu życia czynnego, zużytkowującego jego najgłówniejsze zdolności i dającego ujście jego najwydatniejszym skłonnościom, bo nie zużytkowane siły ducha mogą takie same szkody wyrządzać w naszym świecie wewnętrznym, jak…

Dalej

Jan Rembieliński: Wielka Polska

Gdyby chcieć przedstawić najzwięźlej ideały wchodzącego dziś w życie młodego pokolenia, to wyraziłyby się one w dwóch słowach: „Wielka Polska”. Idąc za Romanem Dmowskim, lecz jednocześnie, idąc za płynącym z głębi świadomości głosem wewnętrznym, obraliśmy jako nasz symbol znak Szczerbca, nawiązując świadomie do najwspanialszej tradycji naszych dziejów, tradycji Chrobrego, który z Kijowa słał listy do cesarza niemieckiego niemieckiego do Bizancjum, zawiadamiając, że pomiędzy Cesarstwem Zachodniem i Wschodniem, powstaje trzecia potęga, Polska, która potrafi być przyjacielem…

Dalej

Roman Dmowski: Kwestia ukraińska

I. Wyzwolenie narodowości Jednym z ważniejszych zagadnień naszej polityki za­równo wewnętrznej, jak i zewnętrznej – jest kwestia ukra­ińska. Pojmuje się ją powszechnie jako jedną z kwestii narodowości, które się obudziły do samoistnego życia w dziewiętnastym stuleciu, podniosły swą mowę z narze­cza ludowego do godności języka literackiego, a w koń­cu osiągnęły niezawisły byt państwowy. W tym pojęciu, na mapie Europy – zjawienie się odrębnego państwa ukraińskiego – jest tylko kwestią czasu i to niedalekiego. Jest to…

Dalej

Feliks Koneczny: Uniwersalizm a idea narodowa

Skoro mowa o wychowaniu politycznym i o państwie, nie sposób pominąć kwestii państwa uniwersalnego. Ideał uniwersalizmu politycznego będzie zawsze przyświecać filozofom katolickim, lecz nie ma polegać na zaborach, na wspólności jarzma. Ideologia takiego państwa uniwersalnego jest orientalna, azjatycka: Babilon, Asyria, Partowie, Persowie, a potem Aleksander Wielki, i wreszcie Rzym schodzili również na szlaki orientalne. W wiekach średnich wypłynął uniwersalizm turański, gdy państwo Czyngis Chana sięgało od pogranicza polsko-rumuńskiego aż po Koreę. Nie na zaborze, nie na…

Dalej

Jan Rembieliński: Odwet Ojczyzny

W przedwojennej Galicji taki rodzaj uczuć patriotycznych i sposób ich uzewnętrzniania nazywany był “tromtadracją”. Odżył on obecnie w pełni w Polsce niepodległej, ażeby wycisnąć swe piętno na psychice i na całym sposobie postępowania grupy tzw. “sanacji”. Jakie są przyczyny tego zjawiska? Czy wypływa ono z powtarzających się wciąż w zespole “sanacyjnym” pomysłów pokonania obozu narodowego “jego własną bronią”, zagłuszenia nakazów polityki narodowej jaskrawością “patriotycznej frazeologii? Niewątpliwie, ten wzgląd taktyczny odgrywa niemałą rolę, jednakże gust, z…

Dalej

Roman Dmowski: Półpolacy

Ostatni rok sprawy ruskiej w Galicji ogromnie się przyczynił do uwydatnienia w całej Polsce rozłamu opinii, występującego od szeregu lat coraz wyraźniej i będącego jednym z najważniejszych, najdonioślejszym może w skutkach zjawiskiem naszego życia. Kwestia ruska stała się niejako kamieniem probierczym poczucia solidarności narodowej w naszym społeczeństwie. Dopóki stanowisko narodowe naszej opinii wyrażało się w stosunku do ucisku rosyjskiego lub niemieckiego, do ucisku państwowego, na który tradycja zostawiła nam szablonowy pogląd, potępiający ucisk ten wszędzie,…

Dalej

Adam Doboszyński: Imperium czy Wielka Polska?

Kilka miesięcy temu ukazała się broszura p.t. “Polska idea imperialna”. Wydał ją zespół młodych (a raczej już średniowiecznych) konserwatystów, grupujących się dookoła znanego tygodnika “Polityka”, dawnego “Buntu Młodych”. Jest to próba sformułowania programu, który by pomógł wyprowadzić Polskę z obecnego impasu. Próba niewątpliwie ciekawa, bo podjęta przez ludzi inteligentnych i pełnych temperamentu. Chybiona, bo program ten montowano według starej i zawsze zawodnej recepty, polegającej na tym, że człowiek czy grupa ludzi, wychwytuje z programów innych…

Dalej

Jan Ludwik Popławski: Szkodliwe mrzonki

Stanowisko nasze w sprawie tzw. wzajemności, czyli innymi słowy – solidarności słowiańskiej – zaznaczyliśmy niejednokrotnie i określali wyraźnie. Braterstwo słowiańskie, o którem się tyle mówi i pisze, nie ma właściwie podstawy realnej, chociażby nawet ją miało, nie mogłoby być czynnikiem politycznym. Ani wspólność pochodzenia, ani podobieństwo języków, ani wątpliwa łączność kulturalna nie wystarczają. Solidarność polityczna musi opierać się jedynie na solidarności dążeń i interesów. Wzajemność słowiańska jest faktem literacko-filologicznym, nie zaś politycznym. Stworzyli ją poeci…

Dalej

Kościół, naród, sanacja

          Polski przedwojenny nacjonalizm cierpiał na pewną przypadłość – poniekąd „dobrze” o nim świadczącą, ponieważ jest ona jedną z głównych wad narodowych Polaków – przypadłością tą było malkontenctwo. Stopniowo odrzucając przyjęty z dobrodziejstwem inwentarza, tj. całokształtem dorobku filozoficznego pozytywizmu, demoliberalizm, zaczął skłaniać się ku państwu autorytarnemu i wodzowskiemu, z czym wiążą się dwa problemy. Po pierwsze, nie potrafił tego wodza wyłonić, po drugie, nie chciał, lub nie umiał dostrzec, że Państwo ma już wodza w…

Dalej

Zygmunt Balicki – Małostkowość ducha

Nie ma rzeczy ani idei tak wielkiej, z której nie można by zrobić rzeczy lub idei małej, i to nie tylko wtedy, gdy się ona przez ciasny mózg lub cherlawe serce filtruje: wystarczy powtarzać ją bezmyślnie, zacierać jej kontury, stosować w niewłaściwym czasie i miejscu, pozbawić żywej treści, aby z rzeczy głębokiej zrobić płytką, z szanownej i powszechnie szanowanej – osławioną. „Jeżeli masz idee – mówi w pewnym miejscu Heine1 – nie obnoś jej z domu…

Dalej

Nie tylko endecja

Pytania o przyszłość nacjonalizmu często wiążą się z zagadnieniem stosunku do jego przeszłości. Widać to szczególnie dobrze w przypadku polskiego ruchu narodowego – dość jednoznacznie identyfikowanego z jednym, choć wielonurtowym, ruchem politycznym. Czy historia narodowej demokracji i jej narodowo-radykalnych odprysków stanowi dziś jedynie wartość pozytywną? Czy też może należałoby spojrzeć na to dziedzictwo bardziej krytycznie? Polemiki dotyczące recepcji dawnej myśli we współczesnych warunkach zawsze miały miejsce, należałoby mieć jednak wątpliwości co do ich wartości. Spory…

Dalej

Zygmunt Balicki: Nacjonalizm a patriotyzm

Nacjonalizm jest prądem narodowo-politycznym, który się rozwija z wzrastającą siłą wśród wszystkich niemal społeczeństw współczesnych, nie jest atoli – wbrew pozorom – prądem międzynarodowym, ale raczej powszechnym. Zachodzi tu różnica zasadnicza. Na miano międzynarodowego zasługuje taki prąd, którego zwolennicy, z różnych rekrutujący się narodów, myślą nie tylko tak samo, ale i to samo, posiadają więc cele i dążenia nie tylko równoległe, lecz i wspólne; takimi są: socjalizm, prądy religijne, ruch kobiecy, ruch antyalkoholiczny, dążenie do…

Dalej

W obronie realizmu politycznego

W ostatnim numerze „Szturmu” Grzegorz Ćwik poddaje krytyce postawę „realizmu politycznego”.  Autor stawia to pojęcie w cudzysłów, co sugeruje, że krytykowane przez niego stanowisko ma niewiele wspólnego z faktycznym realizmem i sprowadza się albo do snucia alternatywnych wizji historii bez oparcia w faktografii albo do zwyczajnego oportunizmu wobec obcej władzy. Z takim ujęciem tematu można by się jeszcze zgodzić. Zabieg ten stosowany jest jednak dość niekonsekwentnie, gdyż w dalszej części tekstu pojawia się zamiennie pojęcie…

Dalej

Antysemityzm endecji. Dziedzictwo czy obciążenie?

„Nie tylko endecja” powiedzieliśmy w poprzednim numerze, sygnalizując, że nie tylko odnajdujemy inspirujące wątki w innych nurtach, ale również krytycznie patrzymy na niektóre aspekty przedwojennej myśli narodowej. W tym duchu postaram się spojrzeć na stosunek ruchu narodowego do Żydów. Wokół tego zagadnienia narosło wiele mitów i przeinaczeń. Z jednej strony dość skutecznie udało się wbić w umysł przeciętnego człowieka zbitkę „endecja” – „antysemityzm”, sugerując nierozłączność tych pojęć, ich wzajemne i ścisłe wynikanie, niemożność istnienia pierwszego…

Dalej