Jan Ludwik Popławski: Szkodliwe mrzonki

Stanowisko nasze w sprawie tzw. wzajemności, czyli innymi słowy – solidarności słowiańskiej – zaznaczyliśmy niejednokrotnie i określali wyraźnie. Braterstwo słowiańskie, o którem się tyle mówi i pisze, nie ma właściwie podstawy realnej, chociażby nawet ją miało, nie mogłoby być czynnikiem politycznym. Ani wspólność pochodzenia, ani podobieństwo języków, ani wątpliwa łączność kulturalna nie wystarczają. Solidarność polityczna musi opierać się jedynie na solidarności dążeń i interesów. Wzajemność słowiańska jest faktem literacko-filologicznym, nie zaś politycznym. Stworzyli ją poeci…

Dalej

Jan Ludwik Popławski: Co to jest naród?

Dzisiaj bardziej niż kiedykolwiek powinniśmy pojąć dokładnie znaczenie wyrazów naród i narodowość. Otóż narodowością nazywamy właśnie siłę – spójnię wielką i niezwalczoną, a ludzi przez nią w jedność związanych nazywamy narodem. Nie dość jednakże o tym ogólnie wiedzieć, trzeba się bliżej przypatrzeć, aby dopiero zrozumieć, dlaczego to spójnia narodowości jest taka niespożyta. Więc cóż nas Polaków przede wszystkim pomiędzy sobą łączy? Oczywiście każdy bez wahania odpowie na to, że mowa. Ta nasza mowa rodzona, którą…

Dalej

Jan Ludwik Popławski: Zaniedbanie polityczne

Niski poziom naszego wykształcenia i wyrobienia poli­tycznego staje się coraz bardziej widoczny w miarę roz­woju samodzielnej działalności społeczeństwa w zakresie spraw publicznych. Dopóki nasza polityka miała raczej cha­rakter dyplomatyczny, dopóki zmierzała do celów wyraźnie określonych i prostych, a ciężar jej prowadzenia spoczywał niemal wyłącznie na barkach warstwy inteligentnej, – zdo­byta przez nią w działalności tego rodzaju rutyna i tradycja wystarczały. W ostatnim jednak trzydziestoleciu wa­runki naszego życia politycznego i społecznego, a więc i na­szej działalności…

Dalej