Andrzej Trzebiński: Metoda „Złotego szczytu” (Głosy na temat „Uniwersalizmu”)

Niejasność otaczająca pojęcie uniwersalizmu zmusza na wstępie od razu do dania podstawowych wyjaśnień. Czytelnik pyta zakłopotany – czy to wszystko jedno, który uniwersalizm i czyj? Nie, nie wszystko jedno. Chodzi tu o uniwersalizm będący „zarysem narodowej filozofii społecznej”[1] – jak brzmi podtytuł, chodzi tu o ogarnięcie pełni związków, zachodzących między jednostką, narodem i ludzkością, o wyprowadzenie dla nich praw. Praw – zaznaczywszy nawiasem – sięgających znacznie szerzej. Chodzi wreszcie o historyczne przeciwstawienie się dwóm masywom filozofii: indywidualizmowi (XIV-XIX…

Dalej