Stanisław Piasecki: Chłopy idą

Cywilizacja nie rodzi się z dnia na dzień ani powstać może ni stąd ni zowąd – nie ukręcisz bicza z piasku. Cywilizacja tworzy się pospólnie, społecznie, z pokolenia na pokolenie, długą i mozolną uprawą. Jej warunkiem nieodzownym jest osiadłość tych, co ją tworzą. Cywilizacje koczownicze, cygańskie, są kalekie lub karłowate. Brak im trwałości uprawy na tej samej glebie, w ciągłem przeszczepianiu i przeflancowywaniu cherlają, wątleją, marnieją, jak rośliny doniczkowe. Nie czerpią soków z ziemi. Kryzys…

Dalej

Stanisław Piasecki: Twórca nowoczesnej Polski

…Jest śmiertelna, przejmująca cisza, cisza tak wielka, że słychać syk płonących na tle nocy pochodni. W dole skuta lodem Wisła, polska rzeka królewska, łącząca Beskidy z Gdańskiem. Przez most księcia Józefa idzie pochód żałobny. Zrywa się głuchy warkot werbli. Wysoko, na ramionach młodych w jasnych koszulach – prosta, metalowa trumna przykryta biało–czerwonym sztandarem, trumna ze zwłokami Romana Dmowskiego wracającego na spoczynek ostatni do rodzinnej Warszawy. Pierwszy to pochód triumfalny Dmowskiego przez ulice stolicy, pierwszy –…

Dalej

Stanisław Piasecki: Co nas dzieli

Byliśmy bodaj w „Prosto z Mostu” pierwsi, którzyśmy zwrócili uwagę na problem, tak szeroko dziś dyskutowany pod nazwą „jedności młodego pokolenia”. Pisał o tem dawno już Wasiutyński w feljetonie p. t. „Na ryty”, pisałem i ja w artykule p. t. „Cenzus wieku”. Wskazywaliśmy na podobieństwo w sposobie myślenia (a nie programów!) pokolenia powojennego, uwydatnialiśmy przyczyny, które wywołują głęboki rozdźwięk między „starymi” i „młodymi” a które nie mają nic wspólnego z banalną sprawą wieku i młodzieńczej…

Dalej

Stanisław Piasecki: Słowo i treść

Trudno, bardzo jest trudno dogadać się nacjonaliście z socjalistą, jeśli już do takiej pogawędki – polemicznej oczywiście – dojdzie. Mówią innymi językami, operują innymi pojęciami. Stąd tyle w każdej takiej dyskusji nieporozumień, które wprzód mozolnie trzeba pousuwać, aby polemika o sprawy istotne i ważne, nie stała się sporem o słowa, źle zrozumiane, aby argumenty biły w siebie, a nie rozmijały się, pędząc w próżnię. Marksizm jest doktryną. Nacjonalizm nie jest doktryną. To stwierdzenie pierwsze i zasadnicze.…

Dalej

Stanisław Piasecki: Sprawa najważniejsza z ważnych

Sprawa jest najważniejsza z ważnych. Decydująca i rozstrzygająca przyszłości Rzeczypospolitej. Stanowiąca o tym, jakim mamy być narodem: małym, ściśniętym w etnograficznych granicach narodowości polskiej, wiecznie broniącym się a nigdy zdobywczym, przyłączającym conajwyżej na pobrzeżach państwa skrawki terytorialne z t. zw. mniejszościami narodowymi w ilościach „możliwych do strawienia” – czy też: narodem wielkim, o horyzontach rozległych, sięgających od morza do morza, z ambicjami tworzenia całości coraz większej, a bez i lęku ludzi małych, że się w…

Dalej