Gdzie byliście

Nad granicą polsko-białoruską od kilku dni trwa kolejna, dość niespodziewana, odsłona imigracyjnej tragifarsy, nazywanej dla niepoznaki „imigracyjnym kryzysem”. Oto starzejący się i powoli tracący władzę dyktator Łukaszenka uznał, że świetną opcją na odzyskanie manewrowości w relacjach międzynarodowych będzie podsycenie problemu imigracyjnego, poprzez celowe nasyłanie zorganizowanych grup imigrantów, wcześniej dobrze przygotowanych przez białoruskie służby. Oczywiście białoruscy pogranicznicy uczestniczą w procederze, stąd najpierw na Litwie i Łotwie sytuacja się zaogniła i wprowadzono tam stan wyjątkowy, teraz zaś…

Dalej

Kościół, naród, sanacja

          Polski przedwojenny nacjonalizm cierpiał na pewną przypadłość – poniekąd „dobrze” o nim świadczącą, ponieważ jest ona jedną z głównych wad narodowych Polaków – przypadłością tą było malkontenctwo. Stopniowo odrzucając przyjęty z dobrodziejstwem inwentarza, tj. całokształtem dorobku filozoficznego pozytywizmu, demoliberalizm, zaczął skłaniać się ku państwu autorytarnemu i wodzowskiemu, z czym wiążą się dwa problemy. Po pierwsze, nie potrafił tego wodza wyłonić, po drugie, nie chciał, lub nie umiał dostrzec, że Państwo ma już wodza w…

Dalej

Cóż wspólnego Atenom i Jerozolimie?

Jako nacjonaliści często odwołujemy się do zasad cywilizacji łacińskiej. Trzema elementami konstytutywnymi tej cywilizacji, które są powszechnie uznawane, to chrześcijaństwo, grecka filozofia oraz prawo rzymskie. Książka „Sokrates i inni święci” Dariusza Karłowicza — filozofa i redaktora naczelnego „Teologii Politycznej” — jest ciekawym przyczynkiem do dyskusji o tym, co łączy chrześcijaństwo, czyli Boże Objawienie, oraz filozofię grecką, która była pogańska. Jak się kształtowały ich relacje na początku religii Chrystusowej, kiedy to sami chrześcijanie byli prześladowani i…

Dalej

Uderzyć w Zachód

Żyjemy w czasach bezprzykładnej hegemonii Zachodu, utożsamianego ze Stanami Zjednoczonymi Ameryki Północnej. Państwo to stanowi punkt odniesienia dla liberałów w każdym zakątku świata, którzy pragną przeszczepić rozwiązania z centrum na peryferie. Zachętę stanowią zarówno ideologia jak i kwestie pragmatyczne. Do pierwszych można zaliczyć demokrację, wolność jednostki nieskrępowaną jakimikolwiek obowiązkami, a także niewidzialną rękę rynku, która ma być remedium na bolączki ludzkości. Z kolei motywacje pragmatyczne mają charakter merkantylny, bowiem za poparciem USA idą realne korzyści…

Dalej

O źródłach narodowego socjalizmu

Niemiecki narodowy socjalizm odcisnął na dziejach Europy tak silne piętno, że do dziś odczuwamy skutki wywołanego przez niego kataklizmu. Pytanie, jak to się stało, że naród Goethego i Beethovena zgotował innym taki los, zadawało sobie już tak wielu, że brzmi ono sztampowo. Nietrudno dojść do pewnych informacji na temat intelektualnych źródeł nazizmu, jednak wciąż brakuje ujęć syntetycznych. Lukę tę stara się wypełnić publikacja „Przedhitlerowskie korzenie nazizmu, czyli dusza niemiecka w świetle filozofii i religioznawstwa” pod…

Dalej

Nie marnuj czasu

Chyba każdy z nas boryka się z brakiem czasu, chcielibyśmy więcej czytać, ćwiczyć, działać, realizować swoje pasje, ale ciągle nie mamy kiedy! Nie możemy wygospodarować tych dwóch godzin w ciągu dnia. A kiedy podtrzymywać kontakty ze znajomymi, te prawdziwe, a nie wirtualne? Owszem, w pewnym wieku mamy dużo obowiązków w pracy, rodzinnych, w organizacjach… Ale zadajmy sobie pytanie – czy nasz brak czasu rzeczywiście wynika z ilości obowiązków, czy raczej z jego marnotrawienia?  Dlaczego marnujemy…

Dalej

Platon a idea narodowa

Czy jesteś tak mądry, iż uwadze twej uszło, że w oczach i bogów, i ludzi rozumnych czcigodniejsza, dostojniejsza, świętsza i w poważaniu większym jest ojczyzna niż matka, ojciec i wszyscy inni przodkowie; że należy ojczyznę czcić bardziej niż ojca, być jej posłusznym i ustępliwym, gdy się gniewa, i że trzeba ją albo przekonać, albo robić to, co rozkaże, i zachowując spokój znosić to, co ci znieść nakaże, i czy uderzy, czy uwięzi, czy wyśle na…

Dalej

Nacjonalista w świecie postmodernizmu

Brak znaczących sukcesów kolejnych projektów politycznych naszego obozu rodzi co pewien czas pytania o formułę, w jakiej powinny działać kolejne rodzące się formacje odwołujące się do dorobku narodowego. Przyglądając się galopującym rozpadom, podziałom, przekształceniom, fuzjom poszczególnych formacji wielu z nas zdaje się tracić cierpliwość wobec wciąż zmieniającej się naszej narodowej sceny politycznej. Większość z nas przeżyła już kilka podmiotów, które miały być trwałymi środowiskami ideowymi, kuźniami elit, taranami, które zmienią naszą rzeczywistość. Formacje te rosły,…

Dalej

Alternatywa dla demokracji liberalnej. O państwie i społeczeństwie w krajach Azji Wschodniej

Każda cywilizacja postrzega siebie jako pępek świata, a historię swą spisuje jako centralny dramat dziejów ludzkości. Zachodu dotyczy to prawdopodobnie w jeszcze większym nawet stopniu niż innych kręgów kulturowych. Taki mono-cywilizacyjny punkt widzenia staje się jednak coraz mniej adekwatny i przydatny we współczesnym świecie. Samuel Huntington[1] W Polsce i szerzej w kręgu cywilizacji zachodniej bardzo często uznaje się państwo liberalno-demokratyczne za uniwersalny wzór, a zorganizowanie społeczeństwa wedle tego wzoru za szczytową fazę rozwoju społeczeństwa. Stanowi…

Dalej

Usypiający wrzask

Idzie nowe pokolenie, niesie Polsce odrodzenie – to i wiele podobnych haseł wykrzykujemy od kilku lat na Marszu Niepodległości, niekiedy także przy innych okazjach. W którymś momencie zyskaliśmy poczucie siły, korzystamy ze stosunkowo sprzyjającej sytuacji, o jakiej lata temu można było najwyżej marzyć. Nie znaczy to jednak, że jesteśmy całkowicie wolni od problemów. Najważniejsze z nich tkwią w nas samych. W ostatnich latach dawał się odczuć pewien specyficzny rodzaj entuzjazmu ogarniającego nasze szeregi, którego nie…

Dalej

Nie tylko endecja

Pytania o przyszłość nacjonalizmu często wiążą się z zagadnieniem stosunku do jego przeszłości. Widać to szczególnie dobrze w przypadku polskiego ruchu narodowego – dość jednoznacznie identyfikowanego z jednym, choć wielonurtowym, ruchem politycznym. Czy historia narodowej demokracji i jej narodowo-radykalnych odprysków stanowi dziś jedynie wartość pozytywną? Czy też może należałoby spojrzeć na to dziedzictwo bardziej krytycznie? Polemiki dotyczące recepcji dawnej myśli we współczesnych warunkach zawsze miały miejsce, należałoby mieć jednak wątpliwości co do ich wartości. Spory…

Dalej

Białoruska tożsamość narodowa. Rys historyczny i perspektywy przyszłości

Dość powszechnym w Polsce jest przeświadczenie o niskim stopniu uświadomienia narodowego Białorusinów, a czasem wręcz o nieistnieniu uformowanego narodu białoruskiego. Z drugiej strony, często jesteśmy skłonni widzieć w Białorusinach nację bardziej uprawnioną do schedy po Wielkim Księstwie Litewskim niż sami Litwini – twór ten wszak szybko się rutenizował, a jego językiem urzędowym był ruski. Nie brakuje nawet zwolenników włączania wszystkiego, co stanowi historię państwa litewskiego po 1385 roku (a już na pewno po 1569), w…

Dalej

Samobójstwo Narodu

Starzejemy się, nie tylko jako ludzie (co stanowi oczywiście proces naturalny i niemożliwy do powstrzymania), ale i jako społeczeństwo. W ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat wszystkie narody Starego Kontynentu (swoją drogą coraz bardziej zasługującego na tę nazwę) zauważalnie się zestarzały. Jest to proces niemający precedensu w dotychczasowej historii oraz bardzo niebezpieczny dla naszej przyszłości. Po raz pierwszy będący w perspektywie koniec nie stanowi efektu działania obcych sił – nikt nas nie najeżdża, nie jesteśmy zapędzani do…

Dalej

Morda nie szklanka, nie zbije się…

W wieku 11 lat hasło, które najbardziej mi zaimponowało w szkolnym gronie rówieśników w żaden sposób nie wskazywało drogi, która mogła by mnie przyprowadzić do miejsca, w którym dzisiaj jestem. Pamiętam jak dziś, gdy kolega z o rok starszej klasy, patrząc z groźną miną w oczy innego wycedził poważnym głosem „morda nie szklanka, nie zbije się” jednoznacznie wskazując, że jest gotów do bójki. Choć z perspektywy czasu cała sytuacja wydaje się brzmieć komicznie, to jednak…

Dalej

Legiunea Arhanghelului Mihail. Nacjonalistyczno-metafizyczny wymiar rumuńskiego legionaryzmu w optyce Juliusa Evoli i Corneliu Zelea Codreanu

Niecodzienne spotkanie Wiosną 1938 roku w Bukareszcie miało miejsce zetknięcie się dwóch nieprzeciętnych osobistości. Za pośrednictwem Mircei Eliadego twarzą w twarz stanęli jeden z najważniejszych autorów jego młodości – baron Julius Evola[1] oraz człowiek, który ze sławnego w późniejszym okresie religioznawcy uczynił fanatycznego Rumuna – Kapitan Corneliu Zelea Codreanu. Ten ostatni, podówczas na czele utworzonego przez siebie i silnie zorganizowanego ruchu legionowego, przypuszczalnie niewiele wiedział o swoim gościu. Ktoś z jego kręgu, najprawdopodobniej sam Eliade,…

Dalej

Słów pogardy szkoda

Liberalizm i wynikająca z niego demokracja liberalna to twory na wskroś operetkowe. Poziom przerysowania, braku symetrii i rozsądku są uderzające, dla każdego zwłaszcza kto zachował choćby elementarne resztki krytycznego myślenia. W ostatnich dniach kraj nasz oto stanął w obliczu powrotu faszyzmu. „Powrotu?” ktoś zapyta, To u nas kiedyś był ustrój faszystowski? No mniejsza z tym, nie o prawdę przecież w mediach i liberalnym dyskursie chodzi. Krwiożerczym potworem, który zwiastować miał ostateczny koniec wolności i swobód…

Dalej

Oswoić media

Ostatnio rozmawiałem ze znajomą pracującą w mediach, na temat nieskuteczności naszej narracji, braku umiejętności korzystania z mediów, zwłaszcza tych społecznościowych, których oddziaływanie jest obecnie największe. Rok temu napisałem tekst „O nacjonalistyczną narrację”, w którym starałem się nakreślić stojące przed nami wyzwania, szukałem odpowiedzi na pytanie jak tworzyć atrakcyjny i trafiający do ludzi przekaz. Protesty przeciwko Konstytucji (w których udział brali w dużej mierze jej niedawni obrońcy, ot taki paradoks), kolejny raz pokazały nam potęgę mediów, zarówno…

Dalej

Mniej ideologii

Już tytuł tego tekstu brzmi dla przeciętnego nacjonalisty obrazoburczo. Jak to mniej ideologii? To znaczy mniej nacjonalizmu? A co jest złego w ideologii, przecież idea narodowa to nasza tożsamość i ścieżka życiowa. Czemu jej ma być mniej? Otóż już spieszę z odpowiedzią. Nacjonalizm to nie tylko ideologia, ale z pewnością w naszych działaniach, formacji i aktywizmie ideologii i przeideologizowania jest na pewno zwyczajnie za dużo. W wyniku tego stajemy się nieskuteczni, hermetyzujemy się i odrywamy…

Dalej

Cena jaką przyjdzie zapłacić

Rewolucja za oknem nabiera coraz większego rozmachu. Przewartościowaniu ulegają nie tylko dotychczasowe dogmaty ale przede wszystkim sposób myślenia społeczeństwa. Przekaz kierowany do młodzieży jest nie tylko zbanalizowany i zmanipulowany, ale skrajnie wulgarny. Ta kulturowa demoralizacja trwa w najlepsze, upośledzając intelektualnie całe pokolenie, które jeszcze nie weszło w dorosłe życie. To młodzież w wieku 16-18 lat współcześnie aspiruje do roli arbitra w sprawach polityczno- społecznych, o których nie ma zielonego pojęcia. Zawodowi rewolucjoniści tworzą sobie pretorian…

Dalej