Witold Rościszewski: Kto nie pracuje – ten nie je

Ustrój kapitalistyczny, który dzisiaj jest panującą formą współżycia ludzi opiera się na wyzysku. Nie ma nic wstrętniejszego, nic niesłuszniejszego i niezgodnego z istotą ludzkości jak wyzyskiwanie człowieka przez człowieka. Wyzyskiwany to bydlę robocze, niewolnik, zapłacony w najlepszym razie, za cenę środków utrzymujących go przy życiu. Wyzyskiwacz — to pan wszechwładny, zimny, wyrachowany, kroczący po drodze uczciwości, żyjący wygodnie i bez troski, ale tuczący się pracą i potem wyzyskiwanego. Zwolennicy ustroju kapitalistycznego, broniąc się odpowiadają, że…

Dalej

Adam Doboszyński: Przyszłość będzie nasza

Nie wystarcza wiedzieć czego chcemy, trzeba nam również kierownictwa, świadomego swych zadań i zdolnego poprowadzić Naród w wytyczonym kierunku. Takiego kierownictwa zabrakło nam niestety w ostatnich latach i Naród nasz poprzez najcięższe próby dziejowe posuwa się niejako po omacku, zdany na własny instynkt, który nie zawsze potrafi wziąć górę nad połączonym działaniem agentur i inspirowanych z zagranicy konspiracji. Za przykład, do czego prowadzi brak poważnego kierownictwa narodowego, niech posłuży historia Powstania Warszawskiego z roku 1944.…

Dalej

Feliks Koneczny: Napór Orientu na Zachód

Mając wyliczyć główne momenty naporu Orientu na Zachód, nie mogę ominąć określania warunków i okoliczności tych pochodów, jako pochodów cywilizacji, przy czym trzeba będzie stwierdzić pewne prawa historyczne, wysnute ze studiów w zakresie nauki o cywilizacjach. Niedawno temu (1917 r.) obwieścił Spengler w rozgłośnym swym dziele „Der Untergang des Abendlandes”, jako każda cywilizacja przywiązana jest do pewnego terenu, i to, jak się wyraził „pflanzenhaft gebunden”. Nie jedyny to lapsus w jego dziele, nie jedyny dowód,…

Dalej

Stanisław Piasecki: Twórca nowoczesnej Polski

…Jest śmiertelna, przejmująca cisza, cisza tak wielka, że słychać syk płonących na tle nocy pochodni. W dole skuta lodem Wisła, polska rzeka królewska, łącząca Beskidy z Gdańskiem. Przez most księcia Józefa idzie pochód żałobny. Zrywa się głuchy warkot werbli. Wysoko, na ramionach młodych w jasnych koszulach – prosta, metalowa trumna przykryta biało–czerwonym sztandarem, trumna ze zwłokami Romana Dmowskiego wracającego na spoczynek ostatni do rodzinnej Warszawy. Pierwszy to pochód triumfalny Dmowskiego przez ulice stolicy, pierwszy –…

Dalej

Jan Ludwik Popławski: Co to jest naród?

Dzisiaj bardziej niż kiedykolwiek powinniśmy pojąć dokładnie znaczenie wyrazów naród i narodowość. Otóż narodowością nazywamy właśnie siłę – spójnię wielką i niezwalczoną, a ludzi przez nią w jedność związanych nazywamy narodem. Nie dość jednakże o tym ogólnie wiedzieć, trzeba się bliżej przypatrzeć, aby dopiero zrozumieć, dlaczego to spójnia narodowości jest taka niespożyta. Więc cóż nas Polaków przede wszystkim pomiędzy sobą łączy? Oczywiście każdy bez wahania odpowie na to, że mowa. Ta nasza mowa rodzona, którą…

Dalej

Stanisław Piasecki: Co nas dzieli

Byliśmy bodaj w „Prosto z Mostu” pierwsi, którzyśmy zwrócili uwagę na problem, tak szeroko dziś dyskutowany pod nazwą „jedności młodego pokolenia”. Pisał o tem dawno już Wasiutyński w feljetonie p. t. „Na ryty”, pisałem i ja w artykule p. t. „Cenzus wieku”. Wskazywaliśmy na podobieństwo w sposobie myślenia (a nie programów!) pokolenia powojennego, uwydatnialiśmy przyczyny, które wywołują głęboki rozdźwięk między „starymi” i „młodymi” a które nie mają nic wspólnego z banalną sprawą wieku i młodzieńczej…

Dalej

Henryk Rolicki: Cele i drogi propagandy wywrotowej – rozdział II – Źródła pesymizmu

1.Jesteśmy dziś na schyłku ery, którą można nazwać antytezą epoki odrodzenia. L‘uomo uniwersale, człowiek pełny, ideał renesansu, to przeciwieństwo dzisiejszych czasów. Człowiek pełny odrodzenia był to człowiek wykształcony ogólnie obok wiedzy fachowej, jaką posiadał. Był to dalej człowiek harmonii, równoważący w sobie zasoby rozumu, uczucia i woli. Był to w końcu człowiek przywiązany uczuciowo i intelektualnie spojony ze spuścizną cywilizacyjną swej rasy, żyjącej wśród bogactwa tradycji, idącej doń z ducha starożytnego Rzymu i Grecji.L’uomo uniwersale…

Dalej

Wojciech Kwasieborski: Zadania szkoły

Powiedzieliśmy wyżej, że zadaniem szkoły jest przygotowywanie młodych pokoleń do twórczego rozwijania i bogacenia cywilizacji polskiej. Cywilizacja narodu wielkiego nie jest nigdy odbitką jakiegoś, jednego, sztywnego szablonu. Tej zasadniczą cechą jest różnorodność, wszechstronne zróżnicowanie, połączone w harmonijną, jednolitą całość, będącą wyrazem duszy narodu. Twórcami cywilizacji nie są zatem, sfabrykowane według jednego szablonu, „zestandaryzowane” ludzkie maszyny, ale ludzie, różnorodni w swym typie psychicznym, zdolnościach, zamiłowaniach i kierunku twórczości. Instytucją, kształcącą takich właśnie świadomych twórców cywilizacji polskiej,…

Dalej

Henryk Rolicki: Cele i drogi propagandy wywrotowej – przedmowa i rozdział I – Ku sanacji umysłowej

I. Ku sanacji umysłowej. 1.Przeszła nad nami burza wojny światowej. Na ziemi polskiej odmieniło się wiele, więcej niż gdziekolwiek. Tempo życia stało się bez porównania szybsze, życie nieporównanie bogatsze w treść. Obroty zdarzeń oszałamiają, i myśl nie może za niemi nadążyć. Budzi się poczucie, że historja przychodzi do nas z zewnątrz, że państwo kształtuje się bez naszego udziału. Polak jest widzem, któremu ukazują jakieś widowisko; widowisko to targa mu nerwy i wstrząsa, czasem pobudza do…

Dalej

Prof. Feliks Koneczny: Naród

Wytknęliśmy szereg przekroczeń przeciwko łacińskim zasadom prawa, popełnianych tak przez państwo, jako też przez społeczeństwo. Pozostaje atoli jeszcze jeden rodzaj wielkich zrzeszeń. Rozwój historyczny dokonywał się bowiem dalej, mianowicie w naszej cywilizacji łacińskiej. Ze społeczeństw wyłaniały się narody. Czyż osiągnięcie tego najwyższego szczebla mogło nie wpływać na stosunki społeczeństwa a państwa? Wyraz „nation” oznacza w języku francuskim nie tylko to, co my zowiemy narodem, lecz zarazem państwo niepodległe, a zatem po prostu państwo narodowe. Po…

Dalej

Roman Dmowski: Gdybym był wrogiem Polski

Uważam to za rzecz bardzo pożyteczną zastanawiać się od czasu do czasu nad tym, co bym robił, gdybym był wrogiem Polski, gdyby odbudowanie Polski było mi niedogodne i gdyby mi chodziło o jej zniszczenie. Otóż przede wszystkim używałbym wszelkich wysiłków i nie żałowałbym żadnych ofiar na to, ażeby nie dopuścić do zapanowania w tym kraju zdrowego rozsądku, ażeby postępowaniem Polaków nie zaczęła kierować trzeźwa ocena stosunków i położenia ich państwa.Utrzymywałbym w Polsce na swój koszt…

Dalej

Adolf Józef Reutt: Polska w walce z komuną

Naród Polski ma wielu wrogów. Z zachodu — Niemcy, od Wschodu — potężne państwo Sowietów, od wewnątrz — komuna i żydostwo. Naród Polski musi zwyciężyć wszystkich nieprzyjaciół, jeśli nie chce być starty z powierzchni ziemi. I dlatego musi rozprawić się z każdym z osobna. Wrogami, którzy w pierwszym rzędzie muszą lec w walce z Narodem — są komunizm i żydostwo. Wyplenienie tego zła wewnątrz Narodu, stworzenie Nowej Polski bez żydów, Polski o ustroju zapewniającym najszerszym…

Dalej

Wojciech Zaleski: Polska bez proletariatu (fragment)

Nie mamy wiele czasu na odrobienie wszelkich braków i zaniedbań. Wszystko co zdrowe w Narodzie – woła o wielki plan naprawy. Czy ten plan może polegać na drobnych poprawkach? Nie. Gdy lekarz zobaczy chorego, któremu niewiele dolega i powie, że musi on przejść niebezpieczną operację – nieufnie słuchamy jego rad. Ale gdy u łoża chorego, który cierpi od lat, z którego ciała czerwona krew znika, tak, że miast zdrowych rumieńców, policzki jego powlokły się bladością,…

Dalej

Marian Reutt: Idea Nowego Średniowiecza

Życie współczesne pędzi naprzód w zawrotnym tempie i z niedbałą nonszalancją rzuca ludzkości coraz to nowe zagadnienia, nie zostawiając czasu na ich rozważenie. Ludzie stwierdzają, że coś zaszło, ale nie umieją umiejscowić tego w sposób właściwy w swoim światopoglądzie, tak, że tworzą się pewne luki myślowe, wypełniane przez różnych geszefciarzy mi speców od kultury oraz filozofii życia codziennego za pomocą obficie fabrykowanych szablonów, mających być syntetycznymi rozważaniami problemów życiowych. Człowiek otrzymuje swoje „cukier krzepi”, swoją…

Dalej

Jan Mosdorf: Kropka nad i

Od kilku tygodni odżywa w Warszawie plotka. Krążą po mieście mniej lub bardziej fantastyczne pogłoski o zasadniczych zmianach w rządzie i systemie, a nawet (częściowo już zaprzeczone), o niespodziankach na sesji Zgromadzenia Narodowego. Plotki te są, oczywiście, fantastyczne, ale ich kolportowanie sprawia wrażenie, jakgdyby komuś zależało na szerzeniu tego rodzaju nastrojów w społeczeństwie. Trzeba oddać sprawiedliwość „Gazecie Polskiej”, iż nie bierze udziału w wytwarzaniu tych plotek. Nikt nie posądza grupy pułkowników o akcję, która z…

Dalej

Tadeusz Gluziński: Wychowanie Narodowe

Nowoczesna szkoła państwowa, wraz z jej „wychowaniem państwowym” stała się z założenia swego całkiem bezideowa. Nie budzi w wychowankach miłości do żadnego celu wyższego, co najwyżej szczepi w ich umysłach doktryny dogodne dla rządzących i usiłuje w nich wpoić kult dla chwilowych urządzeń w państwie. Cóż w tym zresztą dziwnego? Jakąż ideę mogłaby wpajać szkoła dzisiejsza, otwarta w zasadzie dla wszystkich, dla swoich i obcych, dla chrześcijan i żydów? Jakąż ideę mogliby wspólnie szczepić nauczyciele,…

Dalej

Wiktor Martini: Praca i kapitał w świetle encyklik papieskich

Walka o poprawę bytu jest zjawiskiem zdrowym. Oznacza ona dynamikę i żywotność ludzi pracy, których schorzały ustrój kapitalistyczny chce przemienić na żywe maszyny. Pogański kult maszyn, który charakteryzuje dziewiętnaste stulecie, nie uznaje w robotniku duszy. Robotnik jest potrzebny kapitaliście na to, by w naukowo zorganizowanym przedsiębiorstwie, wykonywał – mechanicznie funkcję najdoskonalszej maszyny, która służy do utrzymywania w ciągłym biegu maszyn z żelaza. Jest to więc całkowite zniszczenie godności człowieczej, zapoznanie dwoistości natury ludzkiej. Kapitaliści z…

Dalej

Kazimierz Gluziński: Nielegalnym… Pokłosie procesu N.S.Z.

Słowa więzną w gardle, łzy cisną się do oczu. Dłonie samowolnie zwierają się w pięści. Niszczycielska działalność sowieckiego NKWD i zaprzedanych okupantowi płatnych pachołków Rosji (PPR) pozbawia wolności, a nawet życia, najlepszych synów Polski, dławiąc ponadto ich godność zbrodniczymi rękami bizantyjskich satrapów. To wszystko nazywa się niezależnym sądem wolnej Rzeczypospolitej Polskiej, co w istocie swej nie odbiega od niecnych praktyk, dobrze nam znanych, niemieckich sądów policyjnych w okupowanej Polsce. Na ławie oskarżonych według przewodu sądowego,…

Dalej

Jan Mosdorf: Typy społeczne jako wynik wychowania ugrupowań politycznych

„Młodzież sanacyjna” Scharakteryzowawszy w poprzednim numerze „Awangardy” typ Piłsudczyka, przejdziemy dziś do analizy „młodej sanacji’, to jest tak zwanej Młodzieży Demokratycznej. Niejednemu z czytelników wyda się może dziwnym, czemu rozważania te prowadzimy w osobnej części artykułu. Zmusza jednak do tego zupełna odrębność typu dwóch pokoleń piłsudczyzny, odrębność ich charakterów i odrębność metod. Jeżeli czysta piłsudczyzna wyrosła z bojówek Frakcji Rewolucyjnej PPS, to kolebki powojennej młodzieży „sanacyjnej” szukać należy w zgoła innym środowisku. Ojcem duchowym tej…

Dalej

Stanisław Piasecki: Słowo i treść

Trudno, bardzo jest trudno dogadać się nacjonaliście z socjalistą, jeśli już do takiej pogawędki – polemicznej oczywiście – dojdzie. Mówią innymi językami, operują innymi pojęciami. Stąd tyle w każdej takiej dyskusji nieporozumień, które wprzód mozolnie trzeba pousuwać, aby polemika o sprawy istotne i ważne, nie stała się sporem o słowa, źle zrozumiane, aby argumenty biły w siebie, a nie rozmijały się, pędząc w próżnię. Marksizm jest doktryną. Nacjonalizm nie jest doktryną. To stwierdzenie pierwsze i zasadnicze.…

Dalej